Finałowy boss kampanii ma trzy fazy i jedno okno na decydujące uderzenie. Rozkład walki z sekundami, skład kolumny i plan awaryjny na fazę trzecią.
Dreadnought nie jest wieżą, to ruchoma fortecę z trzema fazami. Faza 1: standardowy ogień obszarowy i drony wsparcia. Faza 2: odblokowuje salwę główną i zwiększa tempo ognia. Faza 3: rdzeń wystawiony, agresja maksymalna, jedno okno na finisz.
Przejście między fazami nie jest płynne: boss na 4 sekundy przestaje strzelać i przegrupowuje. To twój jedyny moment na transformacje bez kary.
Faza 1 jest łatwa i dlatego niebezpieczna: gracz marnuje zdolności, bo czuje się bezpieczny. Tu nie wydajesz nic poza wabikiem na drony — cały budżet trzymasz na fazę 3.
Cel fazy 1: zdeptać bossa do progu fazy 2 z pełną energią, minimalnymi stratami i nietkniętymi zdolnościami.
W fazie 2 Dreadnought zgrywa salwę główną co 18 sekund. Licznik salwy zaczyna się od wejścia w fazę — zanotuj moment i planuj ruchy pod 15. sekundę.
EMP w fazie 2 opóźnia salwę główną o 3 sekundy. To wystarczy, by wyciągnąć kolumnę z linii ognia lub dojść do conduita.
Faza 3 jest loteria dla nieprzygotowanych i egzaminem dla tych, którzy oszczędzali na fazie 1.
W fazie 3 boss eksponuje rdzeń na 8 sekund po każdej salwie. To jedyny moment, w którym bierze pełne obrażenia. Okno liczysz od wstrząsu po salwie.
Wchodzisz w fazę 3 z minimum: wabikiem, dymem i EMP. Sekwencja: dym na kolumnę, wabik na drony, EMP na bossa, szarża mechów na rdzeń.
Prowadzący mech z pełnym pancerzem, dwa czołgi wsparcia za nim, wóz z naprawą na końcu. Czwarty wóz zostaje poza polem rażenia jako rezerwa na wypadek padnięcia prowadzącego.
Jeśli prowadzący pada w fazie 3, konwój nie zawraca: rezerwa wchodzi w okno rdzenia, a reszta kolumny trzyma ogień na dronach.
Wydanie EMP w fazie 1 (90% wipe'ów), szarża na rdzeń bez EMP (boss zdąży zamknąć rdzeń przed dojściem), brak rezerwy na wypadek utraty prowadzącego.
Trudności z bossem? Zamów plan trasy dla finału — rozbieramy każdą fazę z timingiem.
Nowe analizy, terminy turniejów i materiały bonusowe prosto na twój e-mail.